Silk Wall Street

Prawdopodobnie wszyscy słyszeliśmy o nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych. Ale czy wiesz, że prawdziwym jedwabiem handluje się jak papierami wartościowymi? Czy myślałeś, że możesz po prostu kupić jedwabny kokon? Cóż, mylisz się...

bourec morušový burza
Na burze kokonů s naším dlouholetým poradcem ve všech věcech hedvábných, Divakarem

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.


Jak funguje burza hedvábných kokonů

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

kokony bource morušového
Každá várka kokonů bource morušového je opatřena štítkem o původu a kvalitě

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

sněhobílé kokony patří bourci morušovému, žluté kokony patří jinému druhu šlechtěného bource
Sněhobílé kokony patří bourci morušovému, žluté kokony patří jinému druhu šlechtěného bource

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.


Jak se uzavírá obchod

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

pohled do jedné z hal burzy kokonů bource morušového
Cena kokonů bource morušového je určována momentálně nejvyšší nabídkou. Ta se zobrazuje na obrazovkách umístěných v každé hale.

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.


Na prodej jsou pouze „živé“ kokony bourců morušových

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

bourec morušový
Obchodovat se smí pouze s živými larvami bource morušového

Další osud hedvábného kokonu

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.


Zajímavá fakta

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.


Indická hedvábí v naší nabídce

Podczas mojej ostatniej jedwabnej podróży po Indiach miałem rzadką okazję. Divakar, nasz lokalny ekspert od jedwabiu, zapytał mnie, czy chciałbym odwiedzić giełdę jedwabiu - giełdę jedwabiu... Oczywiście nie miałem pojęcia, że taka "atrakcja" istnieje. Uniosłem brwi ze zdziwienia i entuzjastycznie przytaknąłem.

Wyruszyliśmy wcześnie rano następnego dnia i po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Stałem w hałaśliwej grupie przeważnie bosych Hindusów, z nieokreślonym budynkiem gospodarczym wystającym zza nich i czekałem, co się stanie dalej. Przez chwilę Divakar dyskutował z lokalną ochroną, która przejrzała nasze dokumenty, przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa i w końcu wpuściła nas przez główną bramę. Hałas tłumu za mną powoli ucichł, gdy wąskim korytarzem wszedłem do ogromnej hali i moim oczom ukazał się niesamowity widok.

Pierwsza szeroka sala otworzyła się przede mną, wypełniona biało-żółtym morzem puszystych chmur. Hala była wypełniona stołami z pudełkami kokonów we wszystkich rozmiarach i odcieniach od białego do żółtego, aż poczułem się, jakbym dosłownie tonął w jedwabiu. Poruszając się wąskimi korytarzami między górami kokonów, zanurzyłam dłonie w białym złocie i zaczęłam zadawać pytania.

Komentáře(0)

Novinky přímo do vašeho e-mailu

Zapisz się do naszego newslettera i bądź z nami na bieżąco. Gwarantujemy, że będziemy wysyłać tylko takie wiadomości, jakie sami chcielibyśmy otrzymywać.

Přihlášením souhlasíte se zpracováním osobních údajů

Máte jakýkoli dotaz nebo problém?

(+420) 777 511 114
eshop@sartor.cz

Jazyk / Language

Měna / Currency